Słowo na Niedzielę
19. 10. 2014 r. XXIX Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Iz 45, 1. 4-6Ps 96 (95), 1 i 3. 4-5. 7-8. 9-10ac; 1 Tes
1, 1-5b
Mt 22, 15-21
Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak
by podchwycić Go w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze
zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś
prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo
nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno
płacić podatek Cezarowi, czy nie?»
Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę,
obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara.
On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli:
«Cezara».
Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu
to, co należy do Boga».
Komentarz
Bóg jest absolutną prawdą, prostotą i
przejrzystością, w obliczu Boga nasze myśli są często zagmatwane, przewrotne i
przebiegłe. Jego słowo pozwala nam podporządkować nasze poplątania. Cezarowi,
czyli światu, władzy świeckiej, życiu materialnemu mamy oddać to, do czego się
zobowiązujemy jako obywatele. Bóg
natomiast pragnie zobaczyć odciśnięty w naszej duszy obraz umiłowanego
Syna. Bogu trzeba oddać to, co należy do Niego. To wszystko, co otrzymaliśmy od
Niego w darze, czyli całe nasze życie i całą naszą osobę: nieśmiertelną duszę,
umysł, uczciwość, wolę, ciało. Oddać Jemu znaczy żyć nimi jak najpełniej, jak
najlepiej, realizując i rozwijając Jego dar dla dobra własnego i innych.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
12.10 .2014 r. XXVIII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Iz 25, 6-10a; Ps 23
(22), 1-2a. 2b-3. 4. 5. 6; Flp 4, 12-14. 19-20
Mt 22, 1-14
Jezus w
przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
«Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu
synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci
nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem:
„Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta
pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę”. Lecz oni zlekceważyli to i
poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego
sługi i znieważywszy ich, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem.
Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy
rzekł swoim sługom: „Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej
godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których
spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których
napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł
król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego
w strój weselny. Rzekł do niego „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając
stroju weselnego?”. Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu
ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i
zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
Komentarz
Jakże wiele Bóg nam dał! Już wszystko
przygotował, aby uczynić nas szczęśliwymi. A my tak często lekceważymy Jego
dary i zaproszenia poprzez błahe wymówki. Czyż panna młoda może nie przyjść na wesele i
na ucztę? Jezus jest oblubieńcem Kościoła i każdego człowieka. Kocha nas jak
pan młody kocha swoją małżonkę. A my tak często gardzimy tą miłością… Każda Eucharystia jest ucztą weselną, moją
ucztą weselną. Jak ja odpowiadam na ten dar?
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
05. 10. 2014 r. XVII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Iz
5, 1-7; Ps
80 (79), 9 i 12. 13-14. 15-16. 19-20; Flp
4, 6-9
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych
ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który
założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w
końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów,
posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy
chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami
obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z
nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie
myśląc: „Uszanują mojego syna”. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do
siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”.
Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy
przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie
wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą
oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie
czytaliście w Piśmie: „Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się
głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego
powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda
jego owoce».
Komentarz
Nasze życie nie zależy od nas, ale od
Boga. Podobnie jak winnica w Ewangelii.
To Bóg ją zbudował z jak najlepszych materiałów, zaopatrzył w niezbędne
elementy, dopiero potem ją wydzierżawił, aby była środkiem do wyrobu wybornego
wina. Podobnie jest z nami, z pomocą
łaski mamy pracować nad naszymi talentami, darami, kształtować swój charakter,
pamiętając, że Bóg kiedyś się upomni o owoce naszych zmagań.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
28. 09. 2014 r. XXVI Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Ez 18, 25-28; Ps 25 (24), 4-5. 6-7. 8-9; Flp 2, 1-11
Mt 21, 28-32
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych
ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do
pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy”. Ten
odpowiedział: „Idę, Panie”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo
powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł.
Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?». Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice
wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą
sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli
mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
Komentarz
W życiu to nasze czyny, nie słowa,
świadczą o tym, kim i jacy jesteśmy. Jezus zaprasza nas, abyśmy czynili wolę
Ojca, a nie jedynie wzywali Go. Gospodarz zwraca się do każdego ze swoich
dzieci „synu”, mówi do nich jako ojciec. Pierwszy odpowiada mu: „Dobrze,
panie”. Wychodzi z pozycji sługi, a nie
dziecka. Drugi natomiast mówi wprost: „Nie chcę”. To „nie” pokazuje nam, że syn
czuje się wolny. To właśnie ta wolność i świadomość synostwa pomaga mu
opamiętać się i zmienić decyzję. Zrozumiał, że przyszłość winnicy zależy także
od niego, że zaniedbując ją, nie tylko nie wypełnia prośby ojca lecz także działa
na własną niekorzyść.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
21. 09. 2014 r. XXV Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Iz
55, 6-9; Ps
145 (144), 2-3. 8-9. 17-18; Flp 1, 20c-24. 27a
Jezus opowiedział swoim uczniom tę
przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który
wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z
robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około
godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do
nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli.
Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo
uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i
zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo
nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy!”.
A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj
robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!”.
Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc
przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po
denarze.
Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę
pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty”.
Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o
denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu
dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to
złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a
pierwsi ostatnimi».
Komentarz
Dla Boga nigdy nie jest za późno. On daje szanse każdemu i każdego
zaprasza do pracy w swojej winnicy. Winnica – symbol Kościoła – to miejsce,
dzięki któremu może w przyszłości powstać dobre wino. A wino to symbol Bożej
miłości. Im bardziej zaangażujemy się w troskę o rozwój Bożej winnicy, tym
więcej miłości będziemy zdolni ofiarować współczesnemu światu. A co jest
zapłatą? Coraz większe podobieństwo do Boga i zdolność kochania jak On.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła