Słowo na Niedzielę
23. 11. 2014 r. Uroczystość Chrystusa Króla
Liturgia Słowa:
Ez 34, 11-12. 15-17; Ps 23 (22), 1-2a. 2b-3. 5. 6; 1 Kor 15, 20-26. 28
Jezus powiedział do
swoich uczniów:
«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy
zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie
narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.
Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie; błogosławieni Ojca
mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia
świata.
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i
nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię
przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy
Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? ”.
Król im odpowie: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z
tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode mnie,
przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom.
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie”.
Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym,
albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy
Tobie? ”
Wtedy odpowie im: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście
jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».
Komentarz
Jezus dziś zaprasza
nas: „Weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od początku świata”.
Jestem zaproszony do królowania! Ale jak mam to czynić? Jezus jest prawdziwym
Królem królów i Panem panujących. On króluje w moim życiu, bo: zaspokaja mój
głód prawdy i sensu życia, moje pragnienie miłości, gości mnie w swoim sercu,
ilekroć tego potrzebuje, przyodziewa łaską moje ubóstwo, troszczy się o mnie w
chorobach i cierpieniach, uwalnia mnie z mojego więzienia grzechu. Królować z
Jezusem to kochać jak On: karmić, poić, przyodziewać, gościć, troszczyć się,
obdarzać wolnością.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
16. 11. 2014r. XXIII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Prz 31,
10-13. 19-20. 30-31; Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-5; 1 Tes 5, 1-6
Mt 25, 14-30
Jezus opowiedział swoim uczniom tę
przypowieść: «Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje
sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa,
trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który
otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak
samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który
otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.
Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i
rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów
zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu
rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana”.
Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie,
przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan:
„Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma
cię postawię; wejdź do radości twego pana”. Przyszedł i ten, który
otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy:
chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc
się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją
własność”. Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę
żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś
więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem
odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który
ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar
mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę
nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie
zębów”».
Komentarz
Talent to było około
trzydziestu czterech kilogramów złota lub srebra. Otrzymane dary były więc
bardzo hojne. Oto dwa możliwe scenariusze tej historii: „Talent – ryzyko – zysk
– radość” lub: „Talent – lęk – strata – smutek i zgrzyt zębów”. Od czego zależy
powodzenie lub niepowodzenie? Od tego, jak sługa widzi swojego pana. Jeśli pan
jest dawcą dobrym i hojnym, jeśli ufa i raduje się dziełem sługi, on ma siłę
wewnętrzną, aby dla niego ryzykować. Jeśli pan jest tyranem twardym i skąpym,
który chce sługę jedynie wykorzystać, w lęku swoim sługa nawet nie otwiera
daru, lecz go ukrywa, aby zwrócić nieużywany i przez przypadek nic nie stracić,
i nie narazić się właścicielowi.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
09. 11. 2014 r. XXXII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Ez 47, 1-2. 8-9. 12, Ps 46 (45), 2-3. 5-6. 8-9; 1 Kor 3, 9b-11. 16-17
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus
udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły,
baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy
sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i
woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś,
którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego
Ojca targowiska». Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o
dom Twój pożera Mnie». W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego:
«Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus
dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją
na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę
świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni
swego Ciała. Gdy zatem zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego,
że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.
Komentarz
Prawdopodobnie nie
ma religii, która wyznawałaby to co my, chrześcijanie: że świątynią Boga jest
każdy z nas. Nasze świątynie (kościoły) wybudowane w każdej parafii są tylko
obrazem tej świątyni, jaką jest człowiek. To każdy z nas ma być „miejscem”
modlitwy; w głębi naszych serc ma być tabernakulum, czyli miejsce realnej i
fizycznej obecności Boga; każdy z nas ma być otwarty na ludzi pragnących
spotkać się z Bogiem. Czy tak się dzieje? Czy nie zamieniliśmy siebie raczej w
targowisko, pytając się ciągle: „A czy to lub owo mi się opłaca?” Czyż nie
lepiej być świątynią, niż targowiskiem?
Źródła: deon.pl
02.11.2014 r. XXXI Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Pierwsza Msza:
Hi 19, 1. 23-27a, Ps 27 (26), 1. 4. 7 i 8b i 9a. 13-14; 1 Kor 15, 20-24a. 25-28
Łk 23,
44-46. 50. 52-53; 24, 1-6a
Druga Msza:
Dn 12,1-3; Ps 42 (41),
2-3. 5; Ps 43 (42), 3. 4; Rz 6, 3-9
Trzecia Msza:
Mdr 3, 1-6.
9; Ps 103
(102), 8 i 10. 13-14. 15-16. 17-18 ; 2 Kor
4, 14 – 5, 1
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął
całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku
rozdarła się przez środek.
Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: «Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha
mojego». Po tych słowach wyzionął ducha. Był tam człowiek dobry i
sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i
poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie,
wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. W pierwszy dzień
tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od
grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy
wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących
szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do
nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj;
zmartwychwstał».
Komentarz
Ze wszystkich stworzeń na ziemi
jedynie człowiek ma świadomość własnej skończoności i śmierć. Śmierć jest
rzeczywistością tajemniczą, która budzi lęk i niepewność. Jezus przychodząc na
świat, ukazał nam miłość Ojca, a jednocześnie prawdę o naszej wieczności. Jest
miejsce, gdzie jestem oczekiwanym z miłością. Gdzie Ktoś przygotowuje
pieczołowicie mój pobyt. To miejsce to niebo – czyli serce Boga. Jezus obiecuje
nam, że w tym najtrudniejszym, decydującym momencie naszego przejścia do
wieczności On sam przyjdzie po nas i zabierze do siebie. Od nas tylko zależy,
czy pozwolimy Mu na to, czy powierzymy się Jego miłosiernej trosce.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła
26.10. 2014 r. XXX Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Wj 22, 20-26, Ps 18 (17), 2-3a. 3bc-4. 47 i 51ab; 1 Tes 1, 5c-10
Mt 22, 34-40
Gdy faryzeusze
dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden
z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: «Nauczycielu, które
przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: «„Będziesz
miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim
umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do
niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch
przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».
Komentarz
Izraelici oprócz dziesięciu przykazań
otrzymanych od Boga w ramach ich tradycji mieli sześćset trzynaście innych
przepisów, które czyniły ich życie bardzo uciążliwym. Stąd też częste pytania,
które z przykazań są ważniejsze, na które trzeba najbardziej zwracać uwagę.
Uczonemu w Prawie Jezus odpowiada, że najważniejsza jest miłość. Najpierw
miłość do Boga, a następnie wynikająca z niej miłość do bliźnich. Miłość, która
według Pisma wyraża się kochaniem całym sercem, duszą, ze wszystkich sił. A
Jezus dodaje także – całym swoim umysłem. Bo wszystko w człowieku zaczyna się
od myśli.
„Słowo na
każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła