PARAFIA POD WEZWANIEM BŁOGOSŁAWIONEGO IGNACEGO KŁOPOTOWSKIEGO
Otwock

Słowo na Niedzielę

01. 06. 2014 r. VII Niedziela Wielkanocna

Liturgia Słowa:

Dz 1, 1-11; Ps 47 (46) 2-3. 6-7. 8-9; Ef 1, 17-23;

Mt 28, 16-20

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami:  «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

Komentarz

 

Jezus żegnał się ze swoimi w Galilei, tam gdzie żyli, gdzie spotkali Go po raz pierwszy, gdzie ich powołał. Galilea to symbol codzienności. Jezus pragnie, abyśmy odkrywali i rozpoznawali Jego obecność, działanie, błogosławieństwo w naszych sprawach dnia codziennego. I my często jak apostołowie – oddajemy Mu pokłon, adorujemy Go, a jednocześnie wątpimy, nie dowierzamy. I właśnie takim dwoistym: wierzącym i wątpiącym, odważnym i zalęknionym, gotowym i ociągającym się Jezus powierza głoszenie Ewangelii! Idźcie, a wasze życie niech będzie nauką czyli świadectwem!

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła

 





25. 05. 2014 r. VI Niedziela Wielkanocna

Liturgia Słowa:

Dz 8, 5-8. 14-17; Ps 66 (65) 1-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20; 1 P 3, 15-18;

J 14, 15-21

Jezus powiedział do swoich uczniów:  «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.  Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.  Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

Komentarz

 

Miłość to nie tylko piękne słowa, głębokie poruszenia serca, to przede wszystkim konkretne czyny wyrażające poszukiwanie dobra drugiego człowieka. Najpełniej wyrażany naszą miłość Bogu poprzez wierność Jego przykazaniom. Wierność ta otwiera nas na przyjęcie daru Ducha Świętego, który sprawia, że potrafimy dostrzegać realną obecność i działanie Jezusa w naszym życiu. Nie jesteśmy sierotami, osobami pozostawionymi samymi sobie. Bóg nieustanie wspiera nasze pragnienia dążenia ku Niemu.

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła

  





18.05.2014 r. V Niedziela Wielkanocna

Liturgia Słowa:

Dz 6, 1-7; Ps 33 (32) 1-2. 4-5. 18-19; 1 P 2, 4-9;

J 14, 1-12

 Jezus powiedział do swoich uczniów:  «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». 

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»  Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». 
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». 
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. 
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca». Jezus powiedział do swoich uczniów:  «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»  Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».  Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. 
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Komentarz

 

To, co najbardziej niepokoi i trwoży serce człowieka, to tajemnica śmierci i tego, co będzie po niej. Jezus ukazuje śmierć zupełnie inaczej, niż my ją często postrzegamy. Jest to chwila, w której On przyjdzie po każdego z nas i zaprowadzi do domu Ojca, bo tam czeka już na ans miejsce, które on sam przygotował. Bóg nie wyobraża sobie wieczności bez nas! To miłość Jezusa sprawi, że po śmierci zabierze każdego z nas do siebie, byśmy z Nim byli. Aby On był z nami w komunii Ojca i Ducha. Czy zechcę tego? Czy pozwolę Mu na to?

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła





11.05.2014 r.IV Niedziela Wilkanocna

Liturgia Słowa:

Dz 2, 14a. 36-41; Ps 23 (22) 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6; 1 P 2, 20b-25;

J 10, 1-10

Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».  Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich, owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

 

Komentarz

 

Ilu jest pasterzy, wodzów, autorytetów widziała historia ludzkości. Większość z nich wybierała drogi na skróty, drogi łatwej popularności, szybkiego sukcesu, chwilowych zwycięstw. Byli też i tacy, którzy zapisali się chwalebnie na kartach historii  jako zdolni do poświęcania własnych interesów dla dobra większości. Wejście przez Jezusa, który jest bramą, to przejąć Jego styl relacji z innymi. To postawić w centrum autentyczną troskę o wzrost i dobro drugiego człowieka. To odważnie stawać się ewangelicznym autorytetem, nie przez słowa lecz poprzez posługę życia.


„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła





04.05.2014 r.III Niedziela Wielkanocna

Liturgia Słowa:

Dz 2, 14. 22-28; Ps 16 (15) 1-2a. i 5. 7-8. 9-10. 11; 1 P 1, 17-21;

Łk 24, 13-35

Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy, Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.  On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».  Zapytał ich: «Cóż takiego?»  Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje, Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». 
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. 
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»  W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba
.

 

Komentarz

Jezus jest i słucha, jest i pyta. Nie tylko przemierza z uczuciami jakiś odcinek drogi. Przez swoje pytania przemierza wraz z nimi drogę wewnętrzną doprawdy ich serc, które wiedzie przez lęk, zawód, smutek, zagubienie przeżywane wobec Jego męki i śmierci. Dojście do własnej, subiektywnej prawdy przygotowuje stopniowo uczniów na przyjęcie Bożej prawdy, obiektywnej i jedynej. Otwiera ich oczy i umysł na Boże działanie. Jednak dopiero moment daru z siebie – Eucharystii – otwiera oczy uczniów. Jest spotkaniem twarzą w twarz ze Zmartwychwstałym.

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła