PARAFIA POD WEZWANIEM BŁOGOSŁAWIONEGO IGNACEGO KŁOPOTOWSKIEGO
Otwock

Słowo na Niedzielę

19.08.2018r. XX Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

Prz 9,1-6; Ps 34,2-3.10-11.12-13.14-15; Ef 5,15-20;

J 6,51-58

Jezus powiedział do tłumów:
„Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życia świata”.
Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?”
Rzekł do nich Jezus:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.
To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

 

 

Komentarz

 

Uczestnicząc we Mszy św., mamy do czynienia z żywym Chrystusem. W świętych postaciach białego opłatka i wina jest obecny prawdziwy Bóg. Jeśli będziemy o tym pamiętali, rozwijając w sobie świadomość tajemnicy tego, czym jest Eucharystia, to łatwiej nam będzie przezwyciężyć pojawiającą się rutynę i przyzwyczajenie. Podczas Mszy św. dokonuje się na naszych oczach największy cud, jaki tylko można sobie wyobrazić – cud obecności Boga. „To jest właśnie chleb, który zstąpił z nieba” (J 6, 58) – mówi Jezus, a podczas każdej Mszy św. daje nam możliwość karmienia się Nim.                                                                                                  

 ,,Ewangelia 2018”

 





12.08.2018r. XIX Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

1 Krl 19,4-8; Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9; Ef 4,30-5,2;

J 6,41-51

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: „Jam jest chleb, który z nieba zstąpił”, i mówili: „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakżeż może On teraz mówić: «Z nieba zstąpiłem»?”
Jezus im odpowiedział: «Nie szemrajcie między sobą. Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: «Oni wszyscy będą uczniami Boga». Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.
Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”.

 

 

Komentarz

 

Gdy przechodzicie koło kościoła, wstąpcie, by pozdrowić Pana. Czy przeszlibyście obok drzwi przyjaciela, nie mówiąc mu «dzień dobry»?” – zachęcał swoich parafian św. Jan Vianney. Chrystus, Chleb żywy, który zstąpił z nieba, który jest pokarmem nieśmiertelności i życia wiecznego, jest ukryty w tabernakulum. Tam czeka, byśmy Go odwiedzali i przedstawiali Mu nasze prośby. „Patrzcie, jaki jest dobry! Dostosowuje się do naszej słabości. Gdyby ukazał się nam w całej swojej chwale, nie odważylibyśmy się zbliżyć do Niego. Pragnie, byśmy mieli szczęście znaleźć Go zawsze wtedy, gdy chcemy Go szukać” – mówił Proboszcz z Ars.,

,                                                                                                                                             Ewangelia 2018”





29.07.2018 r. XVII Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

2 Krl 4,42-44; Ps 145,10-11.15-16.17-18; Ef 4,1-6;

J 6,1-15

Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie Pascha.
Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?” A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.
Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”.
Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?”
Jezus zatem rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”. Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów.
A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat”.
Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

 

Komentarz

 

„Zostaw ludzi w spokoju […], nie staraj się otwierać im oczu. Gdybyś im otworzył oczy – cóż by zobaczyli? Własną nędzę! Niech więc mają oczy zamknięte… I niech dalej śnią!” – mówi jeden z bohaterów powieści Grek Zorba Nikosa Kazantzakisa. I po chwili zastanowienia dodaje: „Chyba że, gdy otworzą oczy, pokażesz im lepszy świat niż ciemności, w których poruszają się teraz… Pokażesz?”. Pokusa złożenia broni i rezygnacji jest dziś mocna wśród chrześcijan wielu krajów Europy. Czy jesteśmy w stanie przeciwstawić się współczesnej mentalności, która nauczyła się obywać bez Boga? Czy potrafimy pokazać lepszy świat i dać nową nadzieję? Jezus, pytając Filipa, jak zdobyć tyle chleba, by nakarmić tłumy, wystawił uczniów na próbę. Wiedział, że mają za mało pieniędzy i wymaga od nich tego, co po ludzku niemożliwe. Jednak ta przyjęta z wiarą bezradność uczniów okazała się sposobnością do objawienia mocy Bożej.

,,Ewangelia 2018”





22.07. 2018 r. XVI Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

Jr 23,1-6; Ps 23,1-2a.2b-3.4.5.6; Ef 2,13-18;

Mk 6,30-34

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

 

Komentarz

 

Jedną z form spotkania ze słowem Bożym jest wyobrażenie sobie sytuacji opisywanych na kartach Pisma Świętego i postawienie siebie samego wewnątrz opowieści. Święty Ignacy Loyola, który proponował praktykowanie tej formy medytacji, zachęcał, by uruchomić w niej wszystkie swoje zmysły. Oto ja jestem jednym z uczniów, którzy wracają do Jezusa po całym dniu pracy. Widzę pełen ciekawości wzrok Jezusa, zainteresowanie tym, jak było. Doświadczam współczucia, które mi okazuje. Słyszę, jak zachęca, by pójść odpocząć, nabrać tchu. Wsiadam z Mistrzem i pozostałymi apostołami do łodzi, odpływamy. Ale wciąż ludzie Go szukają. Nie udaje się przed nimi ukryć. Widzę, że pomimo zmęczenia Jezus nie chce się schować, lecz skoro tylko przybijamy do brzegu, zaczyna nauczać. Podpatruję, z jakim zainteresowaniem ludzie Go słuchają. I ja siadam na kamieniu, aby rozważać Jego słowa.

,,Ewangelia 2018”





15.07.2018r. XV Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

Am 7,12-15; Ps 85,9ab-10.11-12.13-14; Ef 1,3-14;

Mk 6,7-13

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi.
I przykazał im. żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”.
I mówił do nich: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”.
Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

 

 Komentarz

 

Czujemy się posłani przez Chrystusa, by po śladach Dwunastu iść z Dobrą Nowiną w świat. Jednak wielu z nas jest przekonanych o swojej niekompetencji do takiej misji: „To nie na moje siły, nie dam rady, nie potrafię, boję się”. To normalne odczucia, wszak nikt nie jest gotowy sam z siebie do tego zadania. Nawet apostołom wiele brakowało, a jednak zostali posłani i „codziennie nauczali w świątyni i po domach, głosząc Ewangelię o Chrystusie Jezusie” (Dz 5, 42). Działo się tak i dzieje nadal, gdyż to sam Chrystus wyposaża uczniów na drogę w swoją moc i mądrość. A zatem skuteczność misji nie zależy tylko od zdolności i zaangażowania posłanych, ale przede wszystkim od łaski Ducha Świętego, który działa w ludzkich sercach.

                                                                                                                                               ,,Ewangelia 2018”