Słowo na Niedzielę
06.08. 2017 r. XVIII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Dn 7,9-10.13-14; Ps 97,1-2.5-6.9; 2 P
1,16-19;
Mt 17,1-9
Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się
głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”.
Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się
do nich, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Gdy podnieśli oczy,
nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus
przykazał im mówiąc: „Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy
zmartwychwstanie”.
Komentarz
Jezus udaje się
łodzią na miejsce pustynne, a przecież to wbrew ludzkiej logice. Tymczasem Pan
Bóg zna takie drogi, o których człowiek nie ma pojęcia, nie potrafi ich sobie
nawet wyobrazić. Chodzi oczywiście o drogi Boże do naszego życia, do naszych
serc. Jeśli Bóg chce gdzieś dotrzeć, to zawsze Mu się to uda/to osiągnie, nawet
jeśli człowiekowi wydaje się, że ta droga jest niemożliwa do osiągnięcia, nawet
jeśli uważa, że pora jest nieodpowiednia. Jest tylko jeden warunek, musimy Go
zaprosić, musimy Go poprosić, aby do nas przybył. Nigdy nie jest za późno, aby
się z Nim spotkać.
Ewangelia 2017
06.08. 2017 r. XVIII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Dn 7,9-10.13-14; Ps 97,1-2.5-6.9; 2 P
1,16-19;
Mt 17,1-9
Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się
głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”.
Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się
do nich, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Gdy podnieśli oczy,
nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus
przykazał im mówiąc: „Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy
zmartwychwstanie”.
Komentarz
Jezus udaje się
łodzią na miejsce pustynne, a przecież to wbrew ludzkiej logice. Tymczasem Pan
Bóg zna takie drogi, o których człowiek nie ma pojęcia, nie potrafi ich sobie
nawet wyobrazić. Chodzi oczywiście o drogi Boże do naszego życia, do naszych
serc. Jeśli Bóg chce gdzieś dotrzeć, to zawsze Mu się to uda/to osiągnie, nawet
jeśli człowiekowi wydaje się, że ta droga jest niemożliwa do osiągnięcia, nawet
jeśli uważa, że pora jest nieodpowiednia. Jest tylko jeden warunek, musimy Go
zaprosić, musimy Go poprosić, aby do nas przybył. Nigdy nie jest za późno, aby
się z Nim spotkać.
Ewangelia 2017
30. 07. 2017 r. XVII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
1 Krl 3,5.7–12; Ps 119,57 i
72.76–77.127–128.129-130; Rz 8,28–30;
Mt 13,44-52
Przypowieść o skarbie, o perle i o sieci
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.
Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:
„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien
człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i
kupił tę rolę.
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych
pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał,
i kupił ją”.
„Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i
zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na
brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy
końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w
piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?”
Odpowiedzieli Mu: „Tak jest”.
A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stal się uczniem
królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca
wydobywa rzeczy nowe i stare”.
Komentarz
Pan Jezus jest przedstawiony jako ktoś, kto
szuka pereł. Kiedy czytamy Apokalipsę, to odnajdujemy w niej perły. Miasto Boga
- niebiańskie Jeruzalem, miasto, w którym spędzimy całą wieczność, ma bramy,
które są perłami. Kiedy więc widzimy Jezusa poszukującego pięknych pereł, to
tak naprawdę widzimy Jezusa, który poszukuje bram w raju, poszukuje bram nieba.
Po co to robi? Po to, żeby je otworzyć, żeby nas wszystkich wpuścić. Królestwo
niebieskie podobne jest do perły, przez której wąski kanalik trzeba będzie się
przecisnąć, żeby wejść do nieba. A Jezus, poszukiwacz pereł, poszukiwacz bram
do nieba, znalazł i otworzył nam tę bramę w dniu zmartwychwstania. Piękna perła
- oto nasze życie!
Ewangelia 2017
23.07.2017r. XVI Niedziela Zwykła
16. 07. 2017 r. XV Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Iz 55, 10-11; Ps 65, 10abcd. 10e-12.
13-14; Rz 8, 18-23;
Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha”. Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: „Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?”On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: «Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie zrozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił».
Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadani wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.
Komentarz
Bardzo ciekawe, że Jezus wypowiada te słowa w czasie teraźniejszym. Oto siewca wyszedł siać. Nie kiedyś w przeszłości, nie kiedyś w przyszłości, ale tu i teraz. Siewca sieje Słowo Boże. Sieje swoją łaskę pomiędzy nami. Czy zauważasz, jak Bóg przechodzi koło ciebie, wsiewa teraz w twoje serce swoją miłość, swoje słowo, swoje błogosławieństwo, swoje miłosierdzie, swoją obecność. Tu i teraz siewca sieje na tym polu, którym jest twoje życie.
Ewangelia 2017
Droga,
Prawda i Życie‘