Słowo na Niedzielę
06.10.2013r. XXVII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Ha 1,2-3;2,2-4; Ps 95, 1-2.6-7ab.7c-9; 2 Tm1,6-8.13-14;
Łk 17, 5-10
Apostołowie
prosili Pana: <<Przymnóż nam wiary!>>. Pan rzekł: <<Gdybyście
mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „ Wyrwij się z
korzeniami i przesadź w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę,
który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?”.
Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż
zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”. Czy dziękujesz słudze za
to, że wykonał to co mu polecono? Tak mówcie i w, gdy uczynicie wszystko, co
wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy
wykonać”>>.
Komentarz
Apostołowie proszą Jezusa:
„Przymnóż nam wiary!”. Oto musimy się nieustannie modlić. Wiara jest zawsze
trudna, bo każe nam wychodzić poza nas samych. Prowadzi nas prosto do Boga.
Wiara ukazuje nam także określoną wizję celu naszego życia i pobudza nas do
działania. Czyż moglibyśmy wyznać wiarę w słowo Boże i jednocześnie nie
dopuszczać, aby to ono nas inspirowało i kierowało naszym myśleniem i
działaniem, by kształtowało nasze decyzje i ukazywało nam nasze obowiązki wobec
bliźnich?
Bł. Jan
Paweł II
29.09.2013r. XXVI Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Am 6, 1a.4-7; Ps 146, 6c-7.8-9a.9bc-10; 1 Tm 6, 11-16;
Łk 16, 19-31
Jezus
powiedział do faryzeuszów: <<Żył pewnie człowiek bogaty, który ubierał
się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego placu
leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami
ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i
aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także i bogacz i został
pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka
Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade
mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój
język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij,
synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz
on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie
ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani
stamtąd do nas się przedostać”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij
go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i
oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i
Proroków, niechże ich słuchają”. Tamten odrzekł: „Nie, ojcze Abrahamie, lecz
gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli
Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie
uwierzą”>>.
Komentarz
Przypowieść o bogaczu i Łazarzu
musimy mieć zawsze w pamięci, musi ona kształtować nasze sumienie. W świetle
tej przypowieści bogactwo i wolność oznaczają szczególną odpowiedzialność.
Bogactwo i wolność rodzą szczególne zobowiązania. A więc, w imię solidarności
łączącej nas wszystkich w ludzką wspólnotę, raz jeszcze głoszę godność każdej
osoby ludzkiej: obaj bogacz i Łazarz są istotami ludzkimi, obaj zostali
stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, obaj zostali równie odkupieni przez
Chrystusa za wielką cenę, za cenę drogocennej krwi Chrystusa.
Bł. Jan
Paweł II
22.09.2013r. XXV Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Am 8, 4-7;
Ps 113, 1-2.4-6.7-8; 1 Tm 2, 1-8;
Łk 16, 1-13
Jezus
powiedział do swoich uczniów: <<Pewien bogaty człowiek miał rządcę,
którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i
rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie
będziesz mógł być rządcą”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę.
Skoro mój pan pozbawi mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem co
uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z
zarządu”. Powołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał
pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?”. Ten odpowiedział: „Sto beczek
oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz:
pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „Aty, ile jesteś winien?”. Ten
odrzekł: „Sto korcy pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz:
osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo
synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż
synowie światła. Ja także wam powiadam: „Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą
mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto
w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej
rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w
zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam
powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam
da wasze? Żaden sługa nie może dwóm panom służyć. Gdyż albo jednego będzie
nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.
Nie możecie służyć Bogu i mamonie”>>.
Komentarz
Wierność w licznych codziennych
małych zobowiązaniach uzdolni was do tego, że również swoje wielkie osobiste
zadanie życiowe wypełnicie z takim samym oddaniem i niezawodnością jako świadomi
odpowiedzialności i mocni w wierze chrześcijanie, zgodnie z wolą Bożą, ponieważ
– jak zapewnia nas Chrystus – „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w
wielkiej będzie wierny” (Łk 16, 10).
Bł. Jan
Paweł II
15.09.2013r. XXIV Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Wj 32,
7-11.13-14; Ps 51, 3-4.12-13.17.19; 1 Tm
1, 12-17;
Łk 15, 1-10
Zbliżyli
się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali
faryzeusze i uczeni w Piśmie: <<Ten przyjmuje grzeszników i jada z
nimi>>. Odpowiedział im wtedy następującą przypowieść: <<Któż z
was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawi dziewięćdziesięciu
dziewięciu na pustyni i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją
znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i
sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika,
który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy
nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli
jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie
zapala światła, nie wymiata i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy
ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam
drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo powiadam wam, radość powstaje u aniołów
Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca>>.
Komentarz
Przebaczenie Boże objawia się
poprzez słowa i czyny Jezusa. Odpuszczając grzech, Jezus ukazuje oblicze Boga
Ojca miłosiernego. Zajmując stanowisko przeciwne wobec pewnych tendencji
religijnych, które charakteryzowała obłudna surowość w stosunku do grzeszników,
przy różnych okazjach wyjaśnia On, jak wielkim i głębokim miłosierdziem Ojciec
otacza wszystkie swoje dzieci. Daje do zrozumienia, że woli grzeszników i
celników przychodzących do Niego z ufnością, manifestując w ten sposób, że
został posłany, aby objawiać miłosierdzie Ojca.
Bł. Jan
Paweł II
08.09.2013r. XXIII Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Mdr 9, 13-18b; Ps 90,3-4.5-6.12-13.14.17; Flm 9b-10.12-17;
Łk 14, 15-33
Wielkie
tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: <<Jeśli kto
przychodzi do Mnie, a ma w nienawiści swojego ojca i matki, żony i dzieci,
braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi
swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was,
chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na
wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy
patrząc na to zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie
zdołał wykończyć”. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim
królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może
stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli
nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki
pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie
może być moim uczniem>>.
Komentarz
Tłumy są dzisiaj na Jasnej Górze,
gdyż obchodzi się tam uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Dobrze,
iż ludzie pielgrzymują do Częstochowy, dobrze,
że w wielu kościołach będzie dzisiaj pełno, nawet jeżeli połowa
wierzących zostanie dzisiaj w domu. Wciąż jednak zastanawiamy się nad relacją
między praktykami religijnymi a codziennym życiem chrześcijanina. Z pewnością
ci, którzy próbują żyć w stanie łaski, stanowią inną jakość w najbliższym
otoczeniu; może
wpływają na losy wspólnot
lokalnych, a nawet Państwa. Na ogół jednak widzimy, że nawet mała liczebnie
partia polityczna posiada dynamizm, którego brak członkom Kościoła. Synowie
tego świata dają sobie z nami radę. Czy to nie zobowiązuje nas do czegoś więcej
niż dotąd?
O. Leon
Knabit OSB