Liturgia Słowa:
Mdr 18, 6-9;
Ps 33, 1.12.18-19.20.22; Hbr 11, 1-2.8-12;
Łk 12, 35-40
Jezus
powiedział do swoich uczniów: «Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.
A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci;
aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy,
których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam:
Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy
o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak
zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie
złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie
gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».
Komentarz
Nie tylko w Adwencie przypomina
nam liturgia Kościoła o możliwym rychłym przyjściu Pana. Właściwie zawsze
powinniśmy być gotowi, zawsze czuwać. Być wprost na skinienie Boga. Efektem tego - rzecz niepojęta. Bóg sam będzie nam usługiwał.
Warto tak postępować, by zobaczyć, jak to będzie, na czym to będzie polegało.
Nie zawiedziemy się - Bóg jest prawdomówny. Eucharystia jest w pewnym sensie zapowiedzią tego
usługiwania. Jezus służy swym wyznawcom jako pokarm. Ale tylko tyle pojmujemy w blasku
łaski. Co będzie, gdy Boże usługiwanie człowiekowi odbywać się będzie w blasku
chwały? Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało.
O. Leon Knabit OSB