Liturgia Słowa:
Iż 7, 10-14;
Ps 24 (23), 1-2. 3-4. 5-6; Mt 1, 18-24;
Mt 1,
18-24
|
Z |
narodzeniem Jezusa Chrystusa
było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim
zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej,
Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie,
zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański
ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do
siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej
poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od
jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie
powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą
imię Emmanuel, to znaczy „Bóg z nami”. Zbudziwszy się ze snu, Józef
uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
Komentarz
|
J |
edno
z najgłębszego wezwań Litanii do
Najświętszego Serca Pana Jezusa brzmi: „Serce Jezusa, w łonie Matki Dziewicy
przez Ducha Świętego utworzone, zmiłuj się nad nami”. Znajdujemy tu echo
artykułu Credo, w którym wyznajemy wiarę
w Jezusa Chrystusa, jedynego Syna Bożego, który zstąpił z nieba i za sprawą
Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, i stał się człowiekiem. Święte
człowieczeństwo Chrystusa jest dziełem Ducha Bożego i Dziewicy z Nazaretu.
Potwierdza to Ewangelista, przytaczając słowa skierowane do Józefa: „z Ducha
Świętego jest to, co się w Niej (Maryi) poczęło”.
Bł. Jan Paweł II