Liturgia Słowa:
Syr 3, 2-6.
12-14; Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-5; Kol 3, 12-21;
Mt 2, 13-15. 19-23
|
G |
dy Mędrcy
odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź
Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod
będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i
Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało
się spełnić słowo, które Pan powiedział przez proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna
mego». A gdy Herod umarł, oto
Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię
i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie
Dziecięcia». On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi
Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w
Judei panuje Archelaus w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść.
Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w stronę Galilei. Przybył do miasta,
zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: «Nazwany
będzie Nazarejczykiem».
Komentarz
|
O |
jcostwo
Józefa z Nazaretu jest oparte całkowicie i wyłącznie na wierze. Za sprawą Ducha
Świętego uwierzył on w tajemnicę poczęcia Syna Bożego w łonie jego dziewiczej
Oblubienicy. Za sprawą Ducha Świętego – przez wiarę – stał się świadkiem Bożego
Narodzenia w noc betlejemską. Stał się najtroskliwszym stróżem tej Tajemnicy i
opiekunem Matki wraz z Synem. Naprzód w Betlejem. Z kolei w Egipcie, gdzie
musieli uchodzić przed okrucieństwem Heroda. Wreszcie w Nazarecie, gdzie Jezus
wzrastał pod troskliwym okiem Józefa i stopniowo stawał przy Nim do pracy przy
warsztacie jako „syn cieśli”.
Bł. Jan Paweł II