Słowo na niedzielę

31.08. 2014 r. XXII Niedziela Zwykła


Liturgia Słowa:

Jr 20, 7-9; Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9; Rz 12, 1-2;

Mt 16, 21-27


Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». 
Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».  Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?  Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Komentarz

Pójść za Jezusem to znaczy postawić Go przed własnymi oczekiwaniami i pragnieniami, czyli zaprzeć się siebie. To odkryć, że to, co ja chcę, jest ważne, ale nie najważniejsze. Iść za Jezusem to przyjmować z pokojem serca to, co nieprzewidywane, zaskakujące, trudne, czyli krzyż codzienności. Iść za Jezusem to uczynić własnymi wartościami Jezusa. To odwaga tracenia siebie dla dobra innych, a nie gromadzenie dla własnego dobra ich kosztem.  

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,

Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła