Liturgia Słowa:
Jr 1, 4-5. 17-19, Ps 71
(70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15ab i 17, 1 Kor 12, 31 – 13, 13 - dłuższa
IV NIEDZIELA ZWYKŁA
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:
«Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy
przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.
I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»
Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz
samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak
słyszeliśmy, w Kafarnaum».
I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej
ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza,
kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że
wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został
posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w
Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko
Syryjczyk Naaman».
Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc,
wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane
było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił
się.
Komentarz
Nikt nie jest samowystarczalny
Miasto zbudowane na górze. Jego mieszkańcy mogli poszczycić się wielkim
rozsądkiem i przezornością. Przewidzieli wojny, kataklizmy i inne
niebezpieczeństwa. Nie jak ci, którzy zamieszkali byle gdzie i żyją teraz
nieustannie narażeni na ataki, kradzieże i konflikty. Na górze można czuć się
ważnym, bezpiecznym i gotowym na wszystko. Jednego tylko nie przewidzieli – że
do ich miasta przyjdzie Bóg i pokona ich Słowem. Uderzy w jedyne
niezabezpieczone miejsce w ich ciele – w serce i spowoduje tak wielki ból i
opór, że aż wybuchną gniewem. Budowla, którą zbudowali, runęła, choć ich miasto
stoi tam, gdzie dotąd.