Słowo na Niedzielę
05. 06. 2016 r. X Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
1 Krl 17, 17-24; Ps 30 (29), 2-4. 5-6ab. 11 i 12a
i 13b; Ga 1, 11-19;
Łk 7, 11-17
udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz». Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań». Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój». I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
Komentarz
Obecność Jezusa na pogrzebie młodzieńca z Nain ukazuje Go
jako prawdziwego Człowieka i prawdziwego Boga. On, jako człowiek, współczuje
wdowie chowającej swojego jedynaka: ulitował się nad nią, a dokładnie
"wzruszył się głęboko". Matczyne łzy poruszyły do głębi Jezusa. Nie
oczekuje On od tej kobiety ani prośby o cud, ani wyznania wiary. Wystarczyły
łzy, aby okazać jej miłosierdzie. Być może widział w nich zapowiedź łez swojej
Matki, gdy będzie pod krzyżem. W obliczu matczynego dramatu On, jako prawdziwy
Bóg, wypowiada słowo, które ma moc. Wbrew ludzkim pozorom ostatnie słowo nie
należy do śmierci, lecz do Boga. On jest naszym Zbawicielem, a śmiercią śmierci
- życie wieczne, którego nam udziela.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘
29. 05. 2016 r. IX Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
1 Krl 8, 41-43; Ps 117 (116), 1-2; Ga 1, 1-2. 6-10;
Łk
7, 1-10
Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który
się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie
przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o
Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i
uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien
jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował
nam synagogę». Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko
domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie
jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za
godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony.
Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: “Idź” – a
idzie; drugiemu: “Chodź” – a przychodzi; a mojemu słudze: “Zrób to” – a
robi». Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu,
który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem
nawet w Izraelu». A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.
Komentarz
Setnik nie widział Jezusa, a On - służącego, którego miał uzdrowić. Wszystko odbywało się przez Słowo, które było wypowiedziane ze znacznej odległości. To rzeczywiście wymagało wielkiej wiary. Setnik rozumiał ją jako skutecznie wydane polecenie podczas walki: Jezus rozkaże, a choroba zostanie usunięta. On jako oficer również wydawał rozkazy. Miał jednak świadomość, co świadczy o jego pokorze, że jest taki "przeciwnik", którego on sam nie zdoła pokonać. Dlatego sprawę skierował do wyższego rangą, bo był pewien, że ten przyjdzie ze skutecznym wsparciem. Takie myślenie jest właściwe dla oficera. Nie był on jednak jedynie duchowym strategiem. Jego wiara była ożywioną miłością do swojego poddanego, za którym się wstawiał.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘
22. 05. 2016 r. Uroczystość Najświętszej Trójcy
Liturgia Słowa:
Prz 8, 22-31; Ps 8, 4-5. 6-7. 8-9; Rz 5, 1-5;
J 16, 12-15
Jezus powiedział swoim uczniom:
«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie.
Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie
będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam
rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi.
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i
wam objawi».
Komentarz
To oczywiste, że
Duch Prawdy poprowadzi wierzących ku prawdzie.
On przecież nie zna innego "kierunku". Zaprzeczyłby sobie samemu,
prowadząc uczniów ku czemuś innemu niż prawda. Może jednak zrodzić się pytanie,
jaki wymiar ma owo pełnej. Przecież to, co objawił Bóg Ojciec w Starym
Testamencie, a następnie Chrystus w Ewangelii, nie było jakąś półprawdą (jeżeli
taka w ogóle istnieje), jej niedopowiedzeniem, lecz prawdą par excellence. Ku
pełnej prawdzie jest darem dla wierzących, którzy będą mogli kontemplować
tajemnicę Boga w Trójcy. Po objawieniu Ojca jako Stwórcy i Władcy świata, a
następnie Syna jako naszego Pana i Zbawiciela, nadejdzie czas poznania Ducha
Świętego - Tej uświęcającej więzi miłości.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘
15. 05. 2016 r. Niedziela Zesłania Ducha Świętego
Liturgia Słowa:
Dz 2, 1-11;
Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29bc-30. 31 i 34; 1 Kor 12, 3b-7. 12-13;
J
20, 19-23
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie
przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł
Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy,
pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A
Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was
posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha
Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie,
są im zatrzymane».
Komentarz
Przyjście zmartwychwstałego Jezusa do apostołów przypomina spotkanie eucharystyczne. Najpierw wchodzi On do wewnątrz i staje pośrodku, pozdrawiając uczniów słowami: Pokój wam. Podobnie czyni kapłan na początku Mszy św. Później wskazuje na siebie, na swoje rany, a więc objawia się w konkretnych znakach. W ten sposób daje się poprzez nie poznać. Tak samo my Go poznajemy w przełamanym Chlebie, który jest Jego Ciałem. Na koniec Jezus posyła swoich uczniów, aby w mocy Ducha Świętego objawili światu Bożą miłość, która jest silniejsza niż ludzki grzech. Tchnienie zmartwychwstałego Chrystusa na apostołów wskazuje na nowe stworzenie, czyli na nowe narodzenie z wody i Ducha (J 3, 5).
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘
08. 05. 2016 r. VII Niedziela Wielkanocna
Liturgia Słowa:
Dz 1, 1-11; Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9; Ef 1, 17-23;
Łk 24, 46-53
Siódma Niedziela Wielkanocna,
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak
jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w
imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom,
począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was
obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni
mocą z wysoka». Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce
błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony
do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do
Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.
Komentarz
Nadszedł czas, kiedy Jezus miał być zabrany z tego świata (Łk 9, 51). Owo "zabranie" (użyty tutaj grecki rzeczownik analempsis oznacza "wniebowstąpienie"!) oznaczało mękę i śmierć na krzyżu. Teraz także nadszedł czas, aby Jezus został wzięty z tego świata, ale już w pełni Boskiej chwały i ludzkiego podziwu. On został uniesiony do nieba, gdzie "zasiada po prawicy Ojca". Ten ludzki wymiar rozstania Jezusa z uczniami rozpoczyna inną formę Jego obecności i relacji z nimi. Wkrótce po Wniebowstąpieniu zostaną oni napełnieni mocą z wysoka, czyli Duchem Świętym. Przez Niego Chrystus będzie prawdziwie obecny pośród wierzących aż do skończenia świata, czyli do czasu, kiedy to my zostaniemy wzięci do nieba.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘