PARAFIA POD WEZWANIEM BŁOGOSŁAWIONEGO IGNACEGO KŁOPOTOWSKIEGO
Otwock

Słowo na Niedzielę

09.02.2020 r. V Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

 

Iz 58,7-10, Ps 112,4-5. 6-7.8a i 9, 1 Kor 2,1-5

Mt 5,13-16

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzu­cenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto po­łożone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

 

 

Komentarz

 

Tylko przy Jezusie możemy odkryć naszą najgłębszą tożsamość. On mówi „wy jesteście”, a nie „staniecie się, jeśli…”. To znaczy, że w nasze duchowe DNA jest wpisany dar rozwijania naszego człowieczeństwa wspieranego łaską. Dar ten jest w nas obecny już od chrztu świętego, wystarczy go przyjąć i pielęgnować. Być solą ziemi to być osobą żyjącą ze smakiem, sensem, spełnieniem, z pasją. Być światłem to kochać i być kochanym, bo miłość rozświetla, oświeca, emanuje ciepłem. Żyjąc sensem i miłością, wnosimy je w życie innych. Wtedy mogą chwalić Ojca w niebie, bo rozpoznają w nas Jego synów, Jego córki.

 

 





02.02.2020 r. IV Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

 

Ml 3,1-4, Ps 24,7-8.9-10, Hbr 2,14-18

Łk 2,22-32

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego.
Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela”.

 

Komentarz

 

Jezus – pierwszy całkowicie oddany Ojcu i konsekrowany, poświęcony dla misji. Tak maleńki, a już rozpoznany przez Symeona i Annę w swojej najgłębszej tożsamości. Życie Boga-Człowieka ofiarowane w darze! Życie, które wnosi pokój, błogosławieństwo, radość, nadzieję. Maryja i Józef, przynosząc Dzieciątko Jezus do świątyni, przynoszą Bogu także swoje życie i życie Świętej Rodziny, które wpisuje się w misję Syna Bożego. Jezus w tajemnicy swojego ofiarowania w świątyni uczy nas, że za każdym razem, gdy coś z siebie szczerze ofiarujemy innym, mogą oni dostrzec w nas coś z piękna i tajemnicy Boga samego.

 





26.01.2020 r. III Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

 

Iz 8,23b-9,3, Ps 27,1.4.13-14, 1 Kor 1,10-13.17

Mt 4,12-23

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
„Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”.
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.
I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.


Komentarz

 

Uwięzienie Jana Chrzciciela było dla Jezusa znakiem rozpoczęcia Jego misji głoszenia Ewangelii bliskości Boga. Jezus nie działał sam. Do dzieła ewangelizacji zaprosił uczniów, tworząc z nimi wspólnotę życia. Co takiego miał w sobie Syn Boży, że apostołowie potrafili natychmiast pozostawić własne sprawy i bliskich, aby związać swoją przyszłość z Nim? Dziś Jezus spotyka każdego z nas uwikłanego w życiowe zmagania i codzienność. Prosi, abyśmy w świadczeniu o Nim wykorzystywali całe nasze dotychczasowe doświadczenie. On z prostych rybaków nie uczynił rabinów, nauczycieli Prawa, lecz rybaków ludzi. Jakie moje doświadczenia pomogą mi być świadkiem Jezusa?





19.01.2020r. II Niedziela Zwykła

Liturgia Słowa:

 

Iz 49,3.5-6, Ps 40,2 i 4ab.7-8a.8b-9.10, 1 Kor 1,1-3

   J 1,29-34

Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: « Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym».
Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

 

Komentarz

 

Jan widzi nadchodzącego ku niemu Jezusa i rozpoznaje w Nim Oczekiwanego. Jan ukazuje nam Jezusa jako Syna Bożego, a jednocześnie Baranka Bożego, czyli tego, który bierze na siebie wszelki grzech, Także i my możemy w duchowy sposób przeżyć wydarzenie znad Jordanu. Podczas każdej spowiedzi św. Jezus wychodzi nam naprzeciw jako Baranek Boży i bierze na siebie każdy nasz grzech, krzywdę, cierpienie, a w zamian zanurza nas w miłości Ducha. Kapłan udzielający sakramentu wskazuje nam, podobnie jak Jan Chrzciciel, na obecność Jezusa w codzienności. Pomodlę się za kapłanów, aby zawsze prowadzili nas ku Jezusowi.

 





12.01.2020 r. Niedziela Chrztu Pańskiego

Liturgia Słowa:

 

Iz 42,1-4.6-7, Ps 29,1-2,3ac-4,3b i 9b-10, Dz 10,34-38

Mt 3,13-17

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc:
„To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”
Jezus mu odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.
A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

 

Komentarz

 

Jan zapowiadał przyjście Jezusa, ale sam też głęboko pragnął chrztu od Niego. Tymczasem Jezus zaskoczył Jana, prosząc, aby to on udzielił Mu chrztu jak wszystkim innym. Wiedząc, że ma przygotować drogę Jezusowi, Jan ustąpił. My także możemy przeżywać podobne doświadczenie, kiedy w czasie modlitwy mówimy Jezusowi: „Panie, potrzebuję Twojego pocieszenia, umocnienia, uzdrowienia, przebaczenia, prowadzenia”, a Jezus mocą swojego Ducha prosi nas, aby pomimo naszej kruchości i słabości mógł przez nas pocieszać, umacniać, uzdrawiać, przebaczać, prowadzić. Jeśli się zgodzimy, to i nad nami otworzy się niebo Jego miłości i upodobania.