Liturgia Słowa:
Iz 50, 4-7; Ps 22; Flp 2, 6-11; Łk 23, 1-49 (lub dłuższa Łk 22, 14-23,56)
Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie powstali i
poprowadzili Jezusa przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: «Stwierdziliśmy, że
ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków Cezarowi i że
siebie podaje za Mesjasza - Króla». Piłat zapytał Go: «Czy Ty jesteś królem
Żydowskim?». Jezus odpowiedział mu: «Tak, Ja Nim jestem». Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: «Nie znajduję
żadnej winy w tym człowieku». Lecz oni nastawali i
mówili: «Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie
rozpoczął, aż dotąd». Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest
Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do
Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.
Na
widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć,
ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez
Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział.
Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali.
Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go
w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się
przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą nieprzyjaźni.
Piłat
więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej Rady oraz lud i rzekł do
nich: «Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie
znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach,
o które Go oskarżacie. Ani też Herod - bo odesłał Go do nas; a oto nie popełnił
On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię».
<A był obowiązany uwalniać im
jednego na święta>. Zawołali więc wszyscy razem: «Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza!».
Był on wtrącony do więzienia za jakiś rozruch powstały w mieście i za
zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni
wołali: «Ukrzyżuj, "krzyżuj Go!». Zapytał ich po raz trzeci: «Cóż On złego
uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc
wychłostać i uwolnię». Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się,
aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich
żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za rozruch i zabójstwo był wtrącony do więzienia;
Jezusa zaś zdał na ich wolę. Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona
z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za
Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały
nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie
płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem
przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i
piersi, które nie karmiły”. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym
drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?». Przyprowadzono też dwóch innych -
złoczyńców, aby ich z Nim stracić.
Gdy przyszli na
miejsce, zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej,
drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie
wiedzą, co czynią». Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.
A lud stał i patrzył.
Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz
siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i
żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś
królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim,
łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski».
Jeden ze złoczyńców,
których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc
siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzeki « Ty nawet Boga się nie boisz,
chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem
słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu,
wspomnij na mnie, gdy przyjdzie do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział:
«Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».
Było już około
godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godzin; dziewiątej. Słońce się
zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał
donośnym głosem: Ojcze,
w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.
Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: «Istotni człowiek ten był sprawiedliwy». Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.
Komentarz
Niedziela Palmowa czyli Męki
Pańskiej
W dniu dzisiejszym obchodzimy
pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy dla dokonania swego
paschalnego misterium. Chrystus, jako Mesjasz i Król, bierze w posiadanie
święte Miasto królewskie. Pragnie tym samym wskazać na swoje nowe Królestwo.
Mimo wiwatujących tłumów wie, co go w tym mieście spotka. Wie, że będzie
odrzucony i skazany na śmierć. Jednak inauguruje nowe Królestwo, które nie jest
królestwem ludzkim, ale Bożym. Do tego Królestwa należą ci, którzy pójdą za
nim, pełnym miłości i posłuszeństwa aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (II
czyt.). Triumfalny wjazd do miasta świętego jest zapowiedzią owego
"niebieskiego Jeruzalem", do którego wprowadzi nas Chrystus, kiedy
"z mocą i w majestacie" przyjdzie w chwale na końcu świata.
Symbolizuje to procesja z palmami, w której idziemy za Chrystusem Królem, jak
owi święci i błogosławieni w Królestwie Niebieskim.
Ks. Piotr Mucha