Słowo na niedzielę

08.09.2013r. XXIII Niedziela Zwykła


Liturgia Słowa:

Mdr 9, 13-18b; Ps 90,3-4.5-6.12-13.14.17;  Flm 9b-10.12-17;

 Łk 14, 15-33



Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: <<Jeśli kto przychodzi do Mnie, a ma w nienawiści swojego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem>>.   


Komentarz

 

Tłumy są dzisiaj na Jasnej Górze, gdyż obchodzi się tam uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Dobrze, iż ludzie pielgrzymują do Częstochowy, dobrze,  że w wielu kościołach będzie dzisiaj pełno, nawet jeżeli połowa wierzących zostanie dzisiaj w domu. Wciąż jednak zastanawiamy się nad relacją między praktykami religijnymi a codziennym życiem chrześcijanina. Z pewnością ci, którzy próbują żyć w stanie łaski, stanowią inną jakość w najbliższym otoczeniu; może

wpływają na losy wspólnot lokalnych, a nawet Państwa. Na ogół jednak widzimy, że nawet mała liczebnie partia polityczna posiada dynamizm, którego brak członkom Kościoła. Synowie tego świata dają sobie z nami radę. Czy to nie zobowiązuje nas do czegoś więcej niż dotąd?

 

O. Leon Knabit OSB