Liturgia Słowa:
Ha 1,2-3;2,2-4; Ps 95, 1-2.6-7ab.7c-9; 2 Tm1,6-8.13-14;
Łk 17, 5-10
Apostołowie
prosili Pana: <<Przymnóż nam wiary!>>. Pan rzekł: <<Gdybyście
mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „ Wyrwij się z
korzeniami i przesadź w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę,
który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?”.
Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż
zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”. Czy dziękujesz słudze za
to, że wykonał to co mu polecono? Tak mówcie i w, gdy uczynicie wszystko, co
wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy
wykonać”>>.
Komentarz
Apostołowie proszą Jezusa:
„Przymnóż nam wiary!”. Oto musimy się nieustannie modlić. Wiara jest zawsze
trudna, bo każe nam wychodzić poza nas samych. Prowadzi nas prosto do Boga.
Wiara ukazuje nam także określoną wizję celu naszego życia i pobudza nas do
działania. Czyż moglibyśmy wyznać wiarę w słowo Boże i jednocześnie nie
dopuszczać, aby to ono nas inspirowało i kierowało naszym myśleniem i
działaniem, by kształtowało nasze decyzje i ukazywało nam nasze obowiązki wobec
bliźnich?
Bł. Jan
Paweł II