Liturgia Słowa:
Iz 42,
1-4.6-7; Ps 29 (28) 1-2. 3ac-4.3b i 9b-10; Dz 10. 34-38;
Mt 3, 13-17
|
J |
ezus przyszedł z
Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan
powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz
do mnie?» Jezus
mu odpowiedział: «Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co
sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast
wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego
zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten
jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Komentarz
|
J |
ezus
jest zawsze tym, który czyni pierwszy krok. Przychodzi do Jana i prosi o
chrzest. Zaskakuje go to tego stopnia, że Chrzciciel wzbrania się uczynić to, o
co Jezus go prosi. Także i ja pozostaję zdumiony tą zadziwiającą obecnością
Chrystusa i moim życiu: „To ja powinienem Cię szukać, a to Ty ciągle wybiegasz
mi naprzeciw! To ja powinienem Ci1) bardziej kochać, a
to Ty do końca mnie umiłowałeś! To ja powinienem być bardziej wytrwały w
wypełnianiu postanowień, a to Ty nieustannie mi przebaczasz! To ja powinienem
znaleźć więcej czasu dla Ciebie w swoim życiu, a to Ty nieustannie jesteś ze
mną!”.
„Słowo
na każdy dzień
Ewangelia 2014
Droga,
Prawda, Życie”
Edycja
Świętego Pawła