Liturgia Słowa:
Dz 2, 14. 22-28; Ps 16
(15) 1-2a. i 5. 7-8. 9-10. 11; 1 P 1, 17-21;
Łk 24, 13-35
Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień
tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów
od Jerozolimy, Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak
rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz
oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy
prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem
Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w
Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał
ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem z
Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego
ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A
myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym
wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z
naszych kobiet przeraziły nas: Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała,
wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On
żyje, Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety
opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak
nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż
Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?» I zaczynając od
Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach
odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a
On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami,
gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z
nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo,
połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On
zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas,
kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W
tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych
Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście
zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało
w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
Komentarz
Jezus jest i słucha, jest i pyta. Nie tylko przemierza z
uczuciami jakiś odcinek drogi. Przez swoje pytania przemierza wraz z nimi drogę
wewnętrzną doprawdy ich serc, które wiedzie przez lęk, zawód, smutek,
zagubienie przeżywane wobec Jego męki i śmierci. Dojście do własnej,
subiektywnej prawdy przygotowuje stopniowo uczniów na przyjęcie Bożej prawdy,
obiektywnej i jedynej. Otwiera ich oczy i umysł na Boże działanie. Jednak
dopiero moment daru z siebie – Eucharystii – otwiera oczy uczniów. Jest
spotkaniem twarzą w twarz ze Zmartwychwstałym.
„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2014,
Droga, Prawda Życie” Edycja Św. Pawła