Słowo na niedzielę

26. 04. 2015 r.IV Niedziela Wielkanocna


Liturgia Słowa:

Dz 4, 8-12;   Ps 118 (117), 1 i 8. 9 i 21. 22-23. 26 i 28cd; 1 J 3, 1-2

J 10, 11-18

  

Jezus powiedział «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.  Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.  Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Komentarz

Jezus jest dobrym pasterzem, który nie tylko pasie swoje owce, ale także poświęca za nie życie. Robi to bezinteresownie, z czystej miłości. Tak często w naszych ludzkich relacjach trudno jest nam wytrwać w bezinteresownej miłości. Wciąż czegoś w zamian oczekujemy. Obrażamy się, gdy nikt nie zauważa dobra, które uczyniliśmy. Miłość, której uczy nas Bóg, jest miłością bezinteresowną.  Bo cóż my, ludzie, możemy dać Najwyższemu? Jako najdoskonalszy jest On jednocześnie samowystarczalny. Może przy tej okazji warto zastanowić się nad motywacjami, jakie noszę  w sercu. Czy potrafię jeszcze kochać bezinteresownie, nie oczekując nic w zamian?  

„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2015

Droga, Prawda i Życie‘