Dwudziesta Siódma Niedziela Zwykła
Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam
wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy,
powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”,
a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie
mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? Czy nie powie mu raczej:
Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a
potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu
polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono:
Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać».
Komentarz
Nawet najmniejsze ziarenko wiary daje uczestnictwo w twórczej mocy Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Potrzeba wielkiej pokory, aby uznać, że sami z siebie nic wielkiego uczynić nie możemy. Dlatego postawa ucznia Jezusa musi być postawą ewangelicznego sługi, który jest pracowity i wierny. On przecież orze pole, pasie stado, usługuje przy stole, a więc we dnie i w nocy pracuje w domu, zagrodzie i na polu. Jest to wzorowy przykład całkowitego zaangażowania się oraz posłusznego i ufnego przyjęcia woli Bożej. Taka właśnie ma być nasza wiara. Bóg wówczas przeobrazi nasze czyny w taki sposób, że z małego ziarnka staną się one czymś niesłychanie wielkim, znacznie większym niż przesadzenie drzewa w morze.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘