Liturgia Słowa:
Iz 49,3.5-6; Ps 40,2 i 4ab.7-8a.8b-9.10; 1
Kor 1,1-3;
J 1,29-34
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i
rzekł: «oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym
powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż
był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić
wodą w tym celu, aby on się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo:
«Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go
przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział
do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim,
jest Tym, który chrzci duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że on
jest Synem Bożym».
Komentarz
Jan Chrzciciel może być dla nas przykładem prawdziwego posłańca, który nie zapomina o swojej misji i nie czyni z samego siebie celu głoszenia i nauczania. Cieszy się on z nadejścia Tego, którego zapowiadał, choć dla niego samego oznacza to zakończenie misji. Uznanie prawdy o sobie, swoim miejscu i roli, jaką ma się do odegrania, nie zawsze jest proste. Wielokrotnie sami chcemy być w centrum zainteresowania i dążymy do tego na różne sposoby. Jednak kiedy we własnym życiu duchowym koncentrujemy się na sobie, to paradoksalnie tracimy wrażliwość nie tylko na samych siebie oraz na innych, ale także na samego Boga. To On jest tym, który głosi i który ma być głoszony. Nasza rola może być różna, ale nigdy nie może polegać na tym, że my sami zajmujemy Jego miejsce.
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘