Liturgia Słowa:
Dz 13, 14.43-52; Ps 100; Ap 7, 9.14b-17; J 10, 27-30
Jezus powiedział: «Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».
Komentarz
Z owcą kojarzy
się pewna tępota, podobnie jak z boranem. Nie dajmy się jednak zwieść współczesności i odszukajmy
sens ponadczasowy, zamierzony przez Jezusa. Chodzi o słuchanie głosu Jezusa.
Jeśli bezrozumne owce słuchają pasterza, znają jego głos i idą za nim, o ileż
bardziej my, rozumne stworzenia, wobec rozmaitych głosów, które do nas dochodzą,
atakują wprost. Dzisiaj mamy doświadczenie wieków i niejakie przynajmniej
pojęcie o wzniosłości nauki Jezusa. Chcemy więc jej jeszcze słuchać, pogłębiać
ją i według jej wskazań postępować. Mamy wtedy gwarancję obrony przed
nieprzyjaciółmi. Wzrasta zaufanie do Jezusa, jedynego zrozumiałego i godnego
zaufania odzwierciedlenia OJCA wszystkich, Boga.
O. Leon Knabit OSB