Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.
Komentarz
Nie ma potrzeby zatrzymania się przy pustym grobie. Maria Magdalena, Piotr oraz pozostali uczniowie, co prawda, zaglądają do grobu, ale natychmiast z niego wychodzą. W naszym życiu jest wiele „pustych grobów”. To sytuacje z przeszłości: grzechy i zranienie, które Jezus może uzdrowić w noc Zmartwychwstania. Nie bądź więc niewolnikiem grzechów z przeszłości. Jeśli Jezus cię uzdrowił i odpuścił ci winy, to jednocześnie zaprasza cię do tego, abyś stał się świadkiem Jego miłości. Świadek nie tylko zmienia swoje życie, ale także patrzy w przyszłość z optymizmem i zaufaniem Bogu. A jeśli wciąż nosisz w sobie ciężar przeszłości, to powierz go Zmartwychwstałemu: tu i teraz.
„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2015
Droga, Prawda i Życie ‘