Liturgia Słowa:
Iz 35, 4-7a;
Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9bc-10; Jk 2, 1-5;
Mk 7, 31-37
Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon
przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.
Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On
wziął go na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu
języka, a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to
znaczy: «Otwórz się». Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się
rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie
mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I
pełni zdumienia mówili: «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca
i niemym mowę».
Komentarz
Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł
nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu
głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok
osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka, a
spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: „Otwórz
się”. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł
prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej
przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali.
I pełni zdumienia mówili: „Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch
przywraca i niemym mowę”.
„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2015
Droga, Prawda i Życie‘