Liturgia Słowa:
Dn 12, 1-3;
Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11; Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11;
Mk 13, 24-32
powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku
słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i
moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego,
przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i
zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu
nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego
gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i
wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we
drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to
wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o
dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko
Ojciec».
Komentarz
Paruzja, czyli powtórne przyjście Chrystusa w dniach
ostatecznych, pozostaje dla nas zakrytą tajemnicą. Pierwsi chrześcijanie
zastanawiali się często, kiedy to nastąpi. W czasach nam współczesnych wydaje
się, że jesteśmy tak zaabsorbowani naszym tu i teraz, że nie myślimy zbyt
często o paruzji. Jaka zatem postawa jest właściwa? Ciągłe myślenie o Sądzie
Ostatecznym czy odsuwanie tego wydarzenia w czasie? Jezus często mówił o
Królestwie Bożym. O tym, że ono jest pośród tych, którzy słuchają słowa Bożego
i je wypełniają. Starajmy się tak właśnie żyć: słuchając i wypełniając to, co
daje nam Pan. Wtedy paruzja nie będzie dla nas dramatem, ale stanie się
spotkaniem z kochającym Bogiem.
„Słowo na każdy dzień, Ewangelia 2015
Droga, Prawda i Życie‘