Liturgia Słowa:
Iz 42, 1-4.
6-7; Ps 29 (28), 1-2. 3ac-4. 3b i 9b-10; Dz 10, 34-38;
Łk 3, 15-16. 21-22
Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli
domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do
wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie
jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem
Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także
przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na
Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest
mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».
Komentarz
To niezwykła rzeka. Kręta, o zmiennym nurcie, znajduje ujście w najniżej położonym miejscu na świecie. To rzeka będąca świadkiem niezwykłych wydarzeń. Rozstąpiła się ona przed Izraelitami, jak niegdyś Morze Czerwone, aby mogli wejść do Ziemi Obiecanej. Podobnie stało się, gdy Eliasz miał być wzięty do nieba na ognistym rydwanie. Z chwilą, gdy do Jordanu wszedł Jezus, aby przyjąć chrzest, jego wody nie rozstąpiły się, lecz płynęły dalej. Stało się jednak coś większego - otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Syna Bożego, a głos Ojca rozległ się zamiast ludzkich okrzyków zdumienia nad cofnięciem się wód. Tak objawił się nam Bóg w Trójcy, gdy w ludzkim ciele przyszedł nad Jordan, by przyjąć chrzest.
„Słowo na każdy dzień,
Ewangelia 2016
Droga,
Prawda i Życie‘