Liturgia Słowa:
Iz 40, 1-5. 9-11, Ps 104
(103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30, Tt 2, 11-14; 3, 4-7
Łk 3, 15-16. 21-22
Słowa Ewangelii
według Świętego Łukasza
Komentarz
Tajemnica chrztu Jezusa
W starożytnym Izraelu funkcjonowało powiedzenie,
które zrozumiałe było jedynie dla osób z tamtego kręgu kulturowego. Otóż gdy
młody mężczyzna poznawał kobietę, z którą chciał się ożenić, mówił swoim
rodzicom, bliskim i znajomym, że „znalazł wreszcie sandały na swoje stopy”.
Wszyscy rozumieli, że znalazł kogoś, z kim mógłby pójść na koniec świata. Dziś
w Ewangelii Jan Chrzciciel mówi o Jezusie: Nie jestem godny rozwiązać Mu
rzemyka u sandałów. Przedstawia więc Zbawiciela – używając obrazu sandałów –
jako oblubieńca, pana młodego, gotowego poślubić ukochaną i pielgrzymować z nią
po ścieżkach codzienności. Tą oblubienicą jest Kościół, jest ludzkość, jest
wreszcie moja dusza. Tajemnica chrztu Jezusa ujawnia nam Jego solidarność z
nami, grzesznikami, i Jego wielką miłość, która każe pójść tam, gdzie idzie
oblubienica.