Liturgia Słowa:
Ez 18,25-28; Ps 25,4-9; Flp 2,1–11.;
Mt 21,28–32
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie?
Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko,
idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie
poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”.
Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?»
Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice
wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą
sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i
nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się,
żeby mu uwierzyć».
Komentarz
Idę, Panie! - Czy tak się mówi do ojca?
Do ojca mówi się: Dobrze tatusiu - idę albo: Tato! Nie mogę! Nie chcę!
Tymczasem ten dziwny syn mówi do swojego ojca: Idę, Panie! Mówi tak dlatego, że
czuje się niewolnikiem. Mówi tak dlatego, że nie chce pozostawać w pozycji syna
wobec swojego ojca. Wybiera drogę poddaństwa. Wybiera, bo przecież Ojciec mówi
do niego pięknie - Synu! Proszę cię, idź! Nie mówi do niego sługo, nie mówi do
niego nawet po imieniu. Mówi do niego: Synu, synku, proszę cię. Kiedy więc
ojciec stawia się w relacji ojca do syna, to syn odrzuca tę relację i wchodzi w
buty niewolnika. To straszne! Nie pozwólmy, żeby kiedykolwiek zdarzyło się to w
naszym życiu!
Ewangelia 2017